|
INFORMACJE
o portalu
o zawartości portalu
o granicach podziału terytorialnego
o zasadach korzystania z portalu
BYŁE WOJEWÓDZTWO BIAŁOSTOCKIE katalog parków i ogrodów i historia sztuki ogrodowej historyczne kompozycje ogrodowe i parkowe BYŁE WOJEWÓDZTWO BIALSKOPODLASKIE historyczne kompozycje ogrodowe i parkowe BYŁE WOJEWÓDZTWO SUWALSKIE historyczne kompozycje ogrodowe i parkowe BYŁE WOJEWÓDZTWO ZAMOJSKIE historyczne kompozycje ogrodowe i parkowe
|
|
WPISY UŻYTKOWNIKÓW
|
|
Ogrodowy.minigo.pl - prezentuje informacje o historycznych parkach i ogrodach Wschodniej Polski z terenu województw przygranicznych. Wiedza o poszczególnych obiektach jest sukcesywnie uzupełniana. Portal ma charakter encyklopedyczny i zawiera informacje o historii, kompozycji, roślinności i roli w krajobrazie poszczególnych obiektów - parków i ogrodów dworskich, pałacowych, folwarcznych, willowych, miejskich, klasztornych, plebańskich, a nawet przemysłowych. |
| Wszystkie prawa zastrzeżone dla: ogrodowy.minigo.pl kontakt: ogrodowy@minigo.pl |
|
|












trafiają się gdzieniegdzie wśród sośniny; o modrzewiu krążą tylko
niejasne podania, jako o drzewie którego <> - w lesie
go nie napotkasz, chyba w ogrodzie, hodowany jak jakie drzewo zamorskie; przed
laty miał być pospolity. Z drzew liściastych, prócz brzozy, częstymi są: osika,
olcha, wierzba, jarząb; rzadsze już, pojedynczo rosnące: grab, wiąz i jesion;
zaś lipy, klony i topole rosną tylko przy drogach i w ogrodach, ręką ludzką
sadzone. Z krzewów i w ogóle z dziczyzny najpospolitszej są jałowce i
leszczyna. W końcu winienem wspomnieć o dzikiej gruszy i jabłoni; rosną one
pojedynczo i po lasach, ale pełno uch, zwłaszcza grusz, na polach włościan i
drobnej szlachty. Nigdzie ich tyle nie widziałem, co na Podlasiu. Ud je
szanuje, jako przez nikogo nie siane (tajemniczość pochodzenia!), a dając na
polu cień upragniony dla człeka i pasącego się na ugorze dobytku – zresztą i
„gniłki” nie do pogardzenia. (Zleżałe przez pewien czas w sianie lub słomie,
często w łóżku, gruszeczki dzikie tracą swą cierpkość, nabierają słodyczy,
miękną, ale jednocześnie wyglądają pod skórą jak zgniłe, stąd lud je zowie
„gniłkami”. Nie słyszałem aby ktokolwiek z ludu odważył się taką gruszę ściąć,
chyba, że uschnie; postępek taki uważany byłby za rodzaj świętokradztwa, tak
samo jak zabicie jaskółki, bociana, skowronka lub żaby. Ze zgrozą opowiadał mi
włościanin o pewnym dzierżawcy Szkocie, który wyciął na swych polach
kilkadziesiąt grusz dzikich, bo mu zboże głuszyły, że go Pan Bóg za to ciężko
pokarze.”





